Skocz do zawartości


Uwaga!

Przed logowaniem zapoznaj się z tematem Pierwsze logowanie na forum


Zdjęcie

wymiana katalizatora wraz z tłumikiem końcowym - gdzie w Katowicach?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 13 maj 2018 - 09:56

witam

proszę o małą pomoc

muszę wymienić w swoim pitku katalizator wraz z tłumikiem końcowym (2.0 2001r.)

czy mógłby ktoś polecić firmę w której można to zrobić - mieszkam w Zawierciu więc może gdzieś w Katowicach lub może Częstochowa?

byłem w Zawierciu w dwóch firmach i nie ma co wspominać tych wizyt - trzeba poszukać gdzieś innych firm

z góry dzięki

Marcin



#2 MATRON

MATRON

    Przedszkolak

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 83
  • Dołączył:  18 lis 2015
  • Rok Produkcji:2002
  • Silnik:1,6
  • Imię:Matron
  • Skąd::Sląsk
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 13 maj 2018 - 10:14

Joker z Chorzowa jakiś czas temu wymieniał katalizator w Katowicach na Dębowej 50 był zadowolony cena też normalna.


Użytkownik MATRON edytował ten post 13 maj 2018 - 10:22


#3 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 13 maj 2018 - 19:48

zastanawiam czy nie kupić sobie zamiennika na allegro i na sam montaż nie pojechać

znalazłem coś takiego:

http://allegro.pl/ka...7251624356.html

tylko pytanie: - jaka średnica rury montażowej? 55mm czy może 60mm?

zmierzyłem w pitku średnicę rury i ma 55mm

ale czy rura do katalizatora to się wsuwa i wtedy spawa? wtedy katalizator by musiał mieć średnicę montażową większą (60mm)



#4 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 14 maj 2018 - 15:20

byłem w warsztacie - katalizator i tłumik założony :-)

katalizatora nie było, była wspawana rura w obudowę kata

tłumik końcowy - próchno

auto zrobiło się cichutkie

ale mam wrażenie, że pitek o połowę słabszy jest teraz :-(



#5 .JoKer.

.JoKer.

    Przedszkolak

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 94
  • Dołączył:  18 mar 2018
  • Rok Produkcji:2004
  • Silnik:1.6 M LPG
  • Imię:Jurek
  • Skąd::Chorzów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 07:28

byłem w warsztacie - katalizator i tłumik założony :)

katalizatora nie było, była wspawana rura w obudowę kata

tłumik końcowy - próchno

auto zrobiło się cichutkie

ale mam wrażenie, że pitek o połowę słabszy jest teraz :(

Jak to wspawana rura? A sond lambda też nie miałeś? To, że słabszy to normalne, może nie o połowę ale z 10% koników mu zabrałeś

:D



#6 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 07:52

sonda była zamontowana, gniazdo było wspawane w rurę

teraz wszystko ładnie jest zrobione, mam wymieniony kompletny wydech

ale odczuwam duży spadek mocy, aczkolwiek to subiektywne odczucie

może ten spadek nie jest taki duży

jednak widzę, że żeby go rozpędzić to teraz trzeba dużo mocniej deptać po gazie



#7 .JoKer.

.JoKer.

    Przedszkolak

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 94
  • Dołączył:  18 mar 2018
  • Rok Produkcji:2004
  • Silnik:1.6 M LPG
  • Imię:Jurek
  • Skąd::Chorzów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:07

Gdybyś miał 1.6 jak ja to dopiero byś wiedział co znaczy deptać po gazie żeby... Cię seicento nie wyprzedziło ruszając spod świateł :sciana . A już nie mówię, o tym, że trzeba cudu aby wyprzedzić kogoś w zasr..nej Porębie :angry: 



#8 andreeas7

andreeas7

    VIP

  • Mayster
  •   
  • Posty: 13987
  • Dołączył:  03 lut 2010
  • Rok Produkcji:2010
  • Silnik:Dodge 1,8 VVT
  • Imię:Andrzej
  • Skąd::Płock
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:11

Gdybyś miał 1.6 jak ja to dopiero byś wiedział co znaczy deptać po gazie żeby... Cię seicento nie wyprzedziło ruszając spod świateł :sciana . A już nie mówię, o tym, że trzeba cudu aby wyprzedzić kogoś w zasr..nej Porębie :angry:

 

co Ty  pitolisz , może czas najwyższy abyś  przejechał sie  1,6 z kimś kto potrafi wykorzystać walory auta 


  • DAREK 75 lubi to

#9 .JoKer.

.JoKer.

    Przedszkolak

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 94
  • Dołączył:  18 mar 2018
  • Rok Produkcji:2004
  • Silnik:1.6 M LPG
  • Imię:Jurek
  • Skąd::Chorzów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:22

co Ty  pitolisz , może czas najwyższy abyś  przejechał sie  1,6 z kimś kto potrafi wykorzystać walory auta 

hmm... myślisz Andy, że ja po 30 latach powożenia nie daje już rady... może być :witam. Z drugiej zaś strony po przesiadce z turbinki i 240Nm jakoś mam wrażenie,ze Pitek nie "jedzie", generalnie może mu coś dolega jeszcze bo 160km/h to max co wyciąga a jak lekko pod górkę to bez redukcji się nie wciągnie.



#10 andreeas7

andreeas7

    VIP

  • Mayster
  •   
  • Posty: 13987
  • Dołączył:  03 lut 2010
  • Rok Produkcji:2010
  • Silnik:Dodge 1,8 VVT
  • Imię:Andrzej
  • Skąd::Płock
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:36

1,6  180 bez problemu leci , trzeba wyczuć i ciagnąc to kosiarka wysokoobrotowa , czasami sam za córką miałem problem pogonić a tez mi sie wydaję że mam/miałem ciężką nogę .



#11 .JoKer.

.JoKer.

    Przedszkolak

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 94
  • Dołączył:  18 mar 2018
  • Rok Produkcji:2004
  • Silnik:1.6 M LPG
  • Imię:Jurek
  • Skąd::Chorzów
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:40

No to mój niestety 160 nie przekroczy i 5000 obrotów jest jego granicą i to nawet z górki... To mnie teraz poważnie zmartwiłeś.



#12 andreeas7

andreeas7

    VIP

  • Mayster
  •   
  • Posty: 13987
  • Dołączył:  03 lut 2010
  • Rok Produkcji:2010
  • Silnik:Dodge 1,8 VVT
  • Imię:Andrzej
  • Skąd::Płock
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:44

Zrób próbę na 3 pierwszych biegach i na trójce pociągnij do odcięcia powinnaś spokojne wejść na 6500 i 140 na szafie jeśli będzie go blokowało to masz zabity katalizator

#13 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:55

jutro sam zrobię taką próbę :-)



#14 andreeas7

andreeas7

    VIP

  • Mayster
  •   
  • Posty: 13987
  • Dołączył:  03 lut 2010
  • Rok Produkcji:2010
  • Silnik:Dodge 1,8 VVT
  • Imię:Andrzej
  • Skąd::Płock
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 17:58

Spooks
To ze odczuwasz dyskomfort po założeniu kata ? może być związany ze złym doborem do silnika przepustowości katalizatora


Użytkownik andreeas7 edytował ten post 15 maj 2018 - 18:15


#15 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 18:04

Gdybyś miał 1.6 jak ja to dopiero byś wiedział co znaczy deptać po gazie żeby... Cię seicento nie wyprzedziło ruszając spod świateł :sciana . A już nie mówię, o tym, że trzeba cudu aby wyprzedzić kogoś w zasr..nej Porębie :angry:

seicenta i tikusie to takie cholerne demony co wszystkich biorą na światłach

rozpędzają się do 100 w 2 sek. :) :) :)


Spooks
To ze odczuwasz dyskomfort po założeniu kata ? może być związany ze złym doborem do silnika przepustowości katalizatora

kat jest oryginalny do tego auta założony

dziś jak jeździłem to jakiś już lepszy był :)


Użytkownik andreeas7 edytował ten post 15 maj 2018 - 18:15


#16 andreeas7

andreeas7

    VIP

  • Mayster
  •   
  • Posty: 13987
  • Dołączył:  03 lut 2010
  • Rok Produkcji:2010
  • Silnik:Dodge 1,8 VVT
  • Imię:Andrzej
  • Skąd::Płock
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 18:14

SPOOKS

odłacz akumulator obie klemy na 30 minut , po ponownym podłączeniu odczekaj 10 minut przed odpaleniem i pojeżdzij dwa dni na samej benzynie 


Użytkownik andreeas7 edytował ten post 15 maj 2018 - 18:15


#17 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 15 maj 2018 - 19:26

zatem komp zresetowany i zobaczymy jak będzie dalej

pojeżdżę na benzynie, akurat jutro mam mały wyjazd (ok 100 km), to troszkę depnę na gaz



#18 DAREK 75

DAREK 75

    Zwolennik

  • Pomagamy sobie
  •   
  • Posty: 365
  • Dołączył:  12 cze 2015
  • Rok Produkcji:2003
  • Silnik:1.6
  • Imię:Darek
  • Skąd::podkarpackie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 16 maj 2018 - 12:25

co Ty  pitolisz , może czas najwyższy abyś  przejechał sie  1,6 z kimś kto potrafi wykorzystać walory auta 
    :piter  :piter  :1.6  

#19 SPOOKS

SPOOKS

    Początkujący

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 60
  • Dołączył:  11 lis 2017
  • Rok Produkcji:2001
  • Silnik:2.0 M TOURING
  • Imię:Marcin
  • Skąd::Zawiercie
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 17 maj 2018 - 18:53

zgodnie z zaleceniem zresetowałem komp i pojeździłem na benzynie

reset jest dobry na wszystko :-)

tak mówią informatycy

reset kompa w samochodzie też

auto odżyło i jeździło jak burza

 

ale... szczęście nie może trwać wiecznie

 

dziś po południu znów wystąpił problem z czujnikiem temperatury płynu w chłodnicy

tydzień temu zmieniłem czujnik na nowy, bo stary był uszkodzony (dawał losowe wskazania temperatury)

po wymianie wszystko super, auto jeździło bez problemu

dziś błąd P0117

ale chyba czujnik nie jest spalony

awaria wyglądała tak:

pitek po uruchomieniu nagrzewa się normalnie

temperatura rośnie stopniowo (podglądałem przez obd2 na tel) aż do 95-96 st.

wtedy temperatura nagle skoczyła na 127 st. i wystąpiły typowe objawy czyli nierówne obroty, trochę podwyższone i ostatecznie samochód zgasł

zapaliłem znów i po chwili (2-3 min) temperatura się ustabilizowała (wskaźnik na połowie) i było dalej wszystko ok

dojechałem do domu, auto ostygło, odpaliłem i znów dokładnie  to samo

czy to nie jest wina termostatu? - może nie puszcza obiegu płynu?



#20 theo

theo

    Uzależniony

  • Pomagamy sobie
  • Posty: 473
  • Dołączył:  03 maj 2016
  • Rok Produkcji:2007
  • Silnik:2.4 A
  • Imię:teodor
  • Skąd::nowy
  • Płeć: Mężczyzna

Napisano 17 maj 2018 - 19:15

temperatura rośnie stopniowo (podglądałem przez obd2 na tel) aż do 95-96 st. wtedy temperatura nagle skoczyła na 127 st. i wystąpiły typowe objawy czyli nierówne obroty, trochę podwyższone i ostatecznie samochód zgasł zapaliłem znów i po chwili (2-3 min) temperatura się ustabilizowała (wskaźnik na połowie) i było dalej wszystko ok dojechałem do domu, auto ostygło, odpaliłem i znów dokładnie to samo czy to nie jest wina termostatu? - może nie puszcza obiegu płynu?

Jak już się zbliża do tych 95-96  to zmierz temperaturę (ostatecznie nawet ręką) na rurze między termostatem i chłodnicą to określisz kiedy termostat się otwiera, jeżeli czunik temp. wskazuje prawidłowo to wygląda na zawieszanie się termostatu  (otwieranie opóźnione) i zaobserwuj czy wentylator się załączy


Użytkownik theo edytował ten post 17 maj 2018 - 19:17






Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych