
Zobaczymy jak sobie to Państwo (nie tacy znowu) Młodzi umyślili...
Pewnie wrzucę "po" jakąś fotę.
Ponieważ jadę po przyjacielsku ponad 600 km. (w jedną stronę) to mogą to sobie potraktować jako prezent ślubny, nie? Bo jak czytam o tych Waszych "stawkach"... ;P
Trzymajcie za nas kciuki!
