

Jak pewnie niektórzy pamiętają miałem niebywałe problemy z moim pitem. Skończyło się zmianą silnika bo starego nie opłacało się naprawiać. Dziękuję wszystkim którzy mi radzili bo dzięki Wam uczuliłem mojego mechanika na rzeczy o których mi pisaliście i w koncu mam pitka sprawnego

Dziękuję też Adamowi który był pod telefonem gdy w zeszłym tygodniu spod maski poleciały kłęby dymu a on bez wahania wskazał na korek - nie muszę chyba dodawać, że miał rację

I w końcu najważniejsze- 26.05.2012r żenię się

Jeszcze raz wszystkim dziękuję i zapraszam:)
Pozdrawiam Paweł