i będzie perełka prawie jak NASZE

Tylko najpierw musi być!

I będzie! Bo widzę, że
siersciunio, przyspiesza... Będzie miała czym Celina do lasu jeździć!
Mój Goro już się oswoił z PT na tyle, że zaczyna hasać po siedzeniach (co mnie średnio cieszy...), a w bagażniku siedzieć nie chce... i na macie (specjalnie dla niego nabytej drogą kupna - też nie

). Co robić? Najbardziej mu pasuje miejsce (siedzące oczywiście, kto by tam leżał...) obok kierowcy lub (o zgrozo!) moje jak na chwilę wyjdę...
Reasumując nie rób z chłopa baby tylko dlatego że chce wiedzieć co warto kupić 
Przemku - nie robię ;P użyłam porównania - "jak baba"
Czasem tak jest - jedziesz i się wkurzasz, bo przed Tobą jedzie "baba" (nawet jeśli jest rodzaju męskiego... sporo ostatnio takich się wykluło), a czasem w innych sytuacjach - nie zawsze na drodze...
Co nie znaczy,
siersciunio, że ktokolwiek powątpiewa w Twoją męskość!

Pozdrawiam ciepło! (gdziekolwiek tam jesteś - koło podbiegunowe?!? Mój kumpel ostatnio wrócił z Antarktydy - masa pięknych wspomnień i zdjęć, ale białego misia dla mnie nie "cyknął"

- widać chytra bestia dobrze się maskowała i zakrywała łapą nos... A może Tobie się uda?).
Nazwa, może sobie i inaczej postrzegamy, ale

w Bieszczadach wypijemy?
[ Dodano: 2009-06-06, 22:00 ]Nazwa, Kolego! Ale Ciebie nie widzę (czy aby na pewno?) na bieszczadzkiej liście...
Jak to? Nie macie z Madzią daleko... Proszę naprawić ten błąd!!!