zgodnie z zaleceniem zresetowałem komp i pojeździłem na benzynie
reset jest dobry na wszystko 
tak mówią informatycy
reset kompa w samochodzie też
auto odżyło i jeździło jak burza
ale... szczęście nie może trwać wiecznie
dziś po południu znów wystąpił problem z czujnikiem temperatury płynu w chłodnicy
tydzień temu zmieniłem czujnik na nowy, bo stary był uszkodzony (dawał losowe wskazania temperatury)
po wymianie wszystko super, auto jeździło bez problemu
dziś błąd P0117
ale chyba czujnik nie jest spalony
awaria wyglądała tak:
pitek po uruchomieniu nagrzewa się normalnie
temperatura rośnie stopniowo (podglądałem przez obd2 na tel) aż do 95-96 st.
wtedy temperatura nagle skoczyła na 127 st. i wystąpiły typowe objawy czyli nierówne obroty, trochę podwyższone i ostatecznie samochód zgasł
zapaliłem znów i po chwili (2-3 min) temperatura się ustabilizowała (wskaźnik na połowie) i było dalej wszystko ok
dojechałem do domu, auto ostygło, odpaliłem i znów dokładnie to samo
czy to nie jest wina termostatu? - może nie puszcza obiegu płynu?