W czasie mrozu - wycieraczki zaczęły bardzo leniwie pracować, w pewnym momencie poruszały się, ale prawie nie było tego ruchu widać.
Nie zdarzyło się to po długim postoju, lecz w czasie normalnej jazdy przy temperaturze na zewnątrz około -9 stopni C i po uprzedniej normalnej pracy.
Żadne przełączanie wybieraka trybu pracy wycieraczek lub ich fizyczne podniesienie z szyby nie zmieniało sytuacji.
Taka sytuacja trwała aż do czasu wzrostu temperatury na zewnątrz, teraz znowu pracują poprawnie.
Czy ktoś z Was przeżył taką traumę i rozwiązał problem?











