Hej
Nadszedl czas na wymiane tulei wahaczy, hamulcow i poduszki dolnej silnika. Tematu hamulcow nawet nei poruszam bo to pikus, ale ot co mnie zaskoczylo. Jak zedjmowalem wahacz, wszystko jak pomasle, kazda sruba bez zadnego problemu jakby byla wcdoraj wkrecona, wymiana tulei i zakladam wahacz a tu bum...jak zdejmowalem wahacz to kolumna odskoczyla na zewnatrz ale nie zdziwilo mnie to zbytnio jako ze z tym juz sie spotkalem i zawsze wystarcczylo wahacz opuscic, kolumen "dopchnac" i wahacz podniesc i wbic sworzen. Niesteu tutaj nie da sie za chiny kolumny "dopchnac". Piasta sie kreci bez problemu, ale jedno kolo ustawione na wprost (zdjecia) a drugie ma skret...(zdj) co mnie dziwi ale po "dopchnieciu" obstawiam ze to powinno sie unormowac kjako ze teraz strona ktora robie jest wypchnieta. Wczolgalem sie pod auto i cyknalem zdjecie oslony przegubu oski i widac ze jest wysunieta - wiec loogicznie po dopchnieciu powinna "wejsc"....
czy ktos sie spotkac z czyms takim?
Stona nad ktora pracuje


druga strona - nie jest na wprost

oslona przegubu polosi od strony nad ktora pracuje - pasazera

a tu jeszcze pytanko odnosnie poduszek silnika - tak wyglada u mnie gorna - nie jest rownolegle - czy to normalne? dodam ze odleglosc 119mm wg instrukcji zachowana ale skrzywione to
ponadto dolną jak montuje to wyglada jakby silnik powinien byc (dol silnika) przesuniety lekko do przodu bo sruba nie wchodzi idealnie - raczej naprezona.

to chyba tyle i az tyle, nie spodziewalem sie takich schodów....
pzdr
Hubert











