Maxym72 nie wiem, jakiego ty masz Pitka, ale jeśli chodzi o prowadzenie to ze stabilnością to autko ma niewiele wspólnego

Mój Złomek i kilka jego wad, których nawet najlepsze opony nie zlikwidują:
Podsterowność w zakrętach.
Za miękkie zawieszenie, auto kładzie się mocno w zakrętach.
Słabe wychodzenie z poślizgów, właściwie to nie ma możliwości wyprowadzić Złomka ze ślizgu przy dużej prędkości w zakręcie bez mocnego zarzucenia kufrem. ( Lub moje umiejętności są za małe)
Choć daje to frajdę z jazdy w zimie ( polecam w nocy duży ośnieżony parking przed hipermarketem) można bezpiecznie doskonalić jazdę i świetnie wyczuć auto).
W naszych Pitkach zbyt wysoko umieszczony i przesunięty do przodu jest środek ciężkości, ( choć to tylko moje odczucia).
Duża waga auta właściwie powinna poprawiać stabilność jazdy ( jednak w zakrętach siła odśrodkowa uczy pokory

Mało precyzyjny i czuły układ kierowania oj trzeba się nakręcić, ale na siłownie nie trzeba już chodzić hi hi hi.
Czułość układu kierowania

Tylnia oś Pitka jest jak by przeszczepiona z Chryslera Airflow hi hi hi amortyzacja tylniej osi mało dopracowana ( załadujcie bagażnik na maxa).
Inne autko o lepszej stabilności, jakim jeździłem to Audi A6 4x4, choć to inna klasa auta i trudno je porównywać.
Nie wiem, może inne auta typu Reno Scenic lub Citroen Picasso gorzej się prowadzą nie jeździłem nimi.
Pitki mają bardzo dużo innych zalet jednak stabilność prowadzenia się do nich nie zalicza.
Gdyby nasze Pitki miały napęd 4x4


Pozdrawiam.