Witam ponownie kolegów zainteresowanych tym tematem, a więc do sedna.
Przedwczoraj nie dobrałem się do modułu ze względu na nie sprzyjającą pogodę, padało w Gdyni do około 11:42 a potem się pięknie rozpogodziło lecz ja miałem tylko wolne do południa i na 12:30 musiałem być już w pracy.
Tak więc nie dobrałem się do tego modemu.
I całe szczęście Pitek czuwał nademną
Jak wspomniałem wcześniej zacząłem mieć pewne wątpliwości co do kompetencji tego znajomego ale w dziedzinie elektryki bo co do mechaniki to nie wiem bo nic u niego nie robiłem ponieważ nie mam żadnych problemów.
Moje obawy się potwierdziły, nie wystarczy mieć dobry sprzęt ale trzeba umieć z niego korzystać i wiedzieć gdzie ewentualnie szukać rozwiązania problemu.
U niego było coś w rodzaju zgaduj zgadula może to a może tamto.
Wczoraj o 11-tej zawiozłem do pana który zajmuje się tylko amerykanami ma swoich mechaników i elektryków i każdy zna swoją profesję.
O 13-tej telefon że samochód zrobiony i do odebrania cena naprawy 100zł.
Okazało się że było przetarcie na jednej z wiązek przewodów które są za lewym nadkolem przy tej samej lampie.
To się stało akurat wtedy jak zacząły się te opady i wilgoć tam się dostawała i dlatego to fiksowało.
Powiedział że od razu coś takiego podejrzewał po skanowaniu tylko obawiał się żeby to nie było gdzieś głębiej a to na samym wierzchu
Ja tego nie zauważałem wcześniej ponieważ w dzień jeżdżę na dziennych ledach i problem był zauważalny dopiero jak wypadało włączyć światła mijania.
Tak więc temat rozwiązany.
A teraz coś o czym wspomnieliście w moim temacie, piekarnik !
Nie będę się wypowiadał na ten temat i proszę bez urazy wszystkich lubiących "wypieki" bo jest to największa, najgorsza tandeto-prowizorka w naprawie/reanimacji elektroniki.
To że komuś tym sposobem udało się ożywić np. martwą grafę to ma po prostu fuksa/szczęście, żaden taki wypiek nie jest skuteczny na długo i przeważnie ląduje zaraz po pieczeniu na jakiejś aukcji jako wpełni sprawny nie podkręcany.
Nigdy nie zajmowałem się reballingiem, zlecałem to zaprzyjaźnionemu serwisowi który to profesjonalnie wykonywał a na specjalne życzenie stawiał oczywiście nowe kulki z większą zawartością ołowiu, wtajemniczeni wiedzą dlaczego, unijna dyrektywa RoHS.
Wspominam o tym ponieważ w moim profilu pisze czym się zajmuję.
Użytkownik Kebox edytował ten post 10 września 2015 - 09:23