Problem polega nie na tym ile co kosztuje, bo są ludzie i biedni i bogaci, problem w tym, że nikt z nas nie chce być traktowany przez jakiegoś cwaniaczka jako debil, który zapłaci bo mozna go naciągnąć. Niestety wśród nas są i tacy, którym bycie baranem nie przeszkadza.
Po pierwsze nie jestem cwaniaczek po drugie nie rozdzielam ludzi na biednych i bogatych a co do tego że serwisuje autko w ASO to tylko dlatego że mam do nich zaufani nigdy jeszcze nie naciągnęli mnie na nic tu wygląda wszystko inaczej oddaje auto do serwisu by mi je sprawdzili nie płace ani pensa za diagnozę, mogę nawet patrzeć ja diagnozują mi autko po wszystkim dostaje listę usterek o ile jakieś mam oraz ceny elementów jak chce to robię u nich jak nie chce robię gdzie indziej .Raz wymieniłem sworznie na zamienniki po 6 miechach były do kolejnej wymiany. Całkiem inaczej sprawa wygląda w Polsce w niektórych serwisach.
więc zanim ktoś doda głupi komentarz niech się dowie jak wszystko wygląda i zastanowi, bo jeśli nawet wrócę do Polski i tak będę używał oryginalnych cześć do auta jak to robiłem zanim wyjechałem z kraju( A juz tak bywa że ten co ma dużo do powiedzenia okazuje sie ostatnim BARANEM)


Nie chce nikogo urazić moją wypowiedzią